W poprzednim poście opisałem całą naszą drogę do Manili. Dzisiaj jesteśmy tutaj. Po śniadaniu wyszliśmy na spacer, rekonesans po okolicy. Długo nie wytrzymaliśmy - brak snu dał znać o sobie. Ekipa poszła zwiedzać stare mury obronne - pozostałość po Hiszpanach, my wróciliśmy do hotelu - spać.
Odpoczęlismy trochę i ruszamy "na miasto". Pierwsze wrażenie w porównaniu z porankiem kiedy przyjechaliśmy i przedpołudniem to znacznie większy ruch i więcej ludzi na ulicy. Zrobiło się normalnie, azjatycko - ciasno, tłoczno, głośno. Jesteśmy tu, krótko, jutro wylatujemy na kolejną wyspę jednak zabytkową katedrę katolicką chcieliśmy zobaczyć i popróbować jedzenia.
Poniżej kilka zdjeć, miedzy innymi katedra:
Jeden z lokalnych środków transportu:
i ruch uliczny:
U uzupełnieniu do wczorajszego wpisu, poniżej widok z okna naszego pokoju. Za chwilkę wyjeżdżamy na lotnisko:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz